<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[partacze.net - opinie o firmach, niesolidni wykonawcy - Wszystkie działy]]></title>
		<link>http://partacze.net/</link>
		<description><![CDATA[partacze.net - opinie o firmach, niesolidni wykonawcy - http://partacze.net]]></description>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 02:54:15 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[P.H.U. ALES Piotr Bierowiec  - sprzedaż i"serwis".Hydraulika od 7boleści. NIE POLECAM]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-P-H-U-ALES-Piotr-Bierowiec-sprzeda%C5%BC-i-serwis-Hydraulika-od-7bole%C5%9Bci-NIE-POLECAM</link>
			<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 17:50:10 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-P-H-U-ALES-Piotr-Bierowiec-sprzeda%C5%BC-i-serwis-Hydraulika-od-7bole%C5%9Bci-NIE-POLECAM</guid>
			<description><![CDATA[P.H.U. ALES Piotr Bierowiec 43-391 Mazańcowice, Ligocka 721<br />
Od właściciela firmy ALES zakupiliśmy hydrofor (1.07.2011),który po kilku miesiącach przestał działać. Za naprawę nowego urządzenia zapłaciliśmy 160zl. Krótko działało ,a potem….przestało.Problem w tym ,że mimo tego ,że w studni jest woda ,z kranów od Wigilii (24-12-2011)  nie leci NIC. Pan nie reagował  na nasze wezwania ,potem kazał nam sobie "poszukać innego hydraulika" (15-01-2011), na reklamację mailową urządzenia zareagował tak: "Pocałuj mnie w ... ę ty bezszczelna babo"<br />
STANOWCZO NIE POLECAM.<br />
<br />
Podpisano:Samotna Matka z dwójką dzieci,od świąt pozbawiona bieżącej wody ,dzięki 'pracy', braku elementarnej uczciwości i kompetencji tzw ."FACHOWCÓW"]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[P.H.U. ALES Piotr Bierowiec 43-391 Mazańcowice, Ligocka 721<br />
Od właściciela firmy ALES zakupiliśmy hydrofor (1.07.2011),który po kilku miesiącach przestał działać. Za naprawę nowego urządzenia zapłaciliśmy 160zl. Krótko działało ,a potem….przestało.Problem w tym ,że mimo tego ,że w studni jest woda ,z kranów od Wigilii (24-12-2011)  nie leci NIC. Pan nie reagował  na nasze wezwania ,potem kazał nam sobie "poszukać innego hydraulika" (15-01-2011), na reklamację mailową urządzenia zareagował tak: "Pocałuj mnie w ... ę ty bezszczelna babo"<br />
STANOWCZO NIE POLECAM.<br />
<br />
Podpisano:Samotna Matka z dwójką dzieci,od świąt pozbawiona bieżącej wody ,dzięki 'pracy', braku elementarnej uczciwości i kompetencji tzw ."FACHOWCÓW"]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Łódź Firma Redo Jacek Mierzwa]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-%C5%81%C3%B3d%C5%BA-Firma-Redo-Jacek-Mierzwa</link>
			<pubDate>Sun, 10 Oct 2010 21:27:24 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-%C5%81%C3%B3d%C5%BA-Firma-Redo-Jacek-Mierzwa</guid>
			<description><![CDATA[Do grona partaczy dopisuje firmę Redo z Łodzi, właścicielem jest Jacek Mierzwa. Wykonawca robot remontowych i hydraulicznych. Rury C.O. straciły szczelność, w pokoju robili poprawkę, w łazience trzeba było zakładać nowe(wykonywał kto inny). Zla jakość wylewek(nierówne), poziom płytek miedzy łazienką i przedpokojem rozminął się o centymetr. Gładzie gipsowe marnej jakości, glazura miała być ,,na szlif'' a była ,,na styk''. Fugi musiałem równać sam, skrobakiem do fug usuwać strupy. Obudowa wanny- brak wykonania umówionych elementów tj. podcięcia na stopy i rewizji.Spawanie rur miedzianych wyjątkowo niechlujne wizualnie. Kiedy pracownika nazwałem ,,paprokiem'' stwierdził ze mu ubliżam. Powinienem go raczej określić mianem złodzieja, to tak jakby pieniądze zostały skradzione. I nie znaczy to ze jestem narwany, jestem wkurzony. ,,Fachowiec'' pieniądze wziął i to niemałe.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Do grona partaczy dopisuje firmę Redo z Łodzi, właścicielem jest Jacek Mierzwa. Wykonawca robot remontowych i hydraulicznych. Rury C.O. straciły szczelność, w pokoju robili poprawkę, w łazience trzeba było zakładać nowe(wykonywał kto inny). Zla jakość wylewek(nierówne), poziom płytek miedzy łazienką i przedpokojem rozminął się o centymetr. Gładzie gipsowe marnej jakości, glazura miała być ,,na szlif'' a była ,,na styk''. Fugi musiałem równać sam, skrobakiem do fug usuwać strupy. Obudowa wanny- brak wykonania umówionych elementów tj. podcięcia na stopy i rewizji.Spawanie rur miedzianych wyjątkowo niechlujne wizualnie. Kiedy pracownika nazwałem ,,paprokiem'' stwierdził ze mu ubliżam. Powinienem go raczej określić mianem złodzieja, to tak jakby pieniądze zostały skradzione. I nie znaczy to ze jestem narwany, jestem wkurzony. ,,Fachowiec'' pieniądze wziął i to niemałe.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pseudosprzedawca.pl - lista nieuczciwych sprzedawców Allegro, eBay, Świstak]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-Pseudosprzedawca-pl-lista-nieuczciwych-sprzedawc%C3%B3w-Allegro-eBay-%C5%9Awistak</link>
			<pubDate>Wed, 29 Sep 2010 16:59:05 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-Pseudosprzedawca-pl-lista-nieuczciwych-sprzedawc%C3%B3w-Allegro-eBay-%C5%9Awistak</guid>
			<description><![CDATA[<!-- start: postbit_attachments_thumbnails_thumbnail -->
<a href="attachment.php?aid=3" target="_blank"><img src="attachment.php?thumbnail=3" class="attachment" alt="" /></a>&nbsp;&nbsp;&nbsp;
<!-- end: postbit_attachments_thumbnails_thumbnail --><br />
<br />
Calkowicie nowy, pierwszy w internecie, spis pseudosprzedawcow - nierzetelnych, niesolidnych i nieuczciwych sprzedawcow 3 najpopularniejszych serwisow aukcyjnych w Polsce: Allegro, eBay, Świstak.<br />
Serwis znajduje sie pod adresem: <span style="font-size: large;"><a href="http://pseudosprzedawca.pl" target="_blank">Pseudosprzedawca.pl</a></span>.<br />
Zapraszam wszystkie osoby ktore w jakikolwiek sposob mialy stycznosc z nieuczciwoscia w handlu internetowym, a w szczegolnosci na portalach aukcyjnych. W serwisie Pseudosprzedawca.pl w latwy sposob mozna dodac nieuczciwego sprzedawce a takze wyszukac wczesniej wprowadzonego. Wszystko czytelne, podzielone na kategorie oraz latwo dostepne.<br />
<br />
Zapraszam!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<!-- start: postbit_attachments_thumbnails_thumbnail -->
<a href="attachment.php?aid=3" target="_blank"><img src="attachment.php?thumbnail=3" class="attachment" alt="" /></a>&nbsp;&nbsp;&nbsp;
<!-- end: postbit_attachments_thumbnails_thumbnail --><br />
<br />
Calkowicie nowy, pierwszy w internecie, spis pseudosprzedawcow - nierzetelnych, niesolidnych i nieuczciwych sprzedawcow 3 najpopularniejszych serwisow aukcyjnych w Polsce: Allegro, eBay, Świstak.<br />
Serwis znajduje sie pod adresem: <span style="font-size: large;"><a href="http://pseudosprzedawca.pl" target="_blank">Pseudosprzedawca.pl</a></span>.<br />
Zapraszam wszystkie osoby ktore w jakikolwiek sposob mialy stycznosc z nieuczciwoscia w handlu internetowym, a w szczegolnosci na portalach aukcyjnych. W serwisie Pseudosprzedawca.pl w latwy sposob mozna dodac nieuczciwego sprzedawce a takze wyszukac wczesniej wprowadzonego. Wszystko czytelne, podzielone na kategorie oraz latwo dostepne.<br />
<br />
Zapraszam!]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Beznadziejna obsługa w Auto Łukasz]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-Beznadziejna-obs%C5%82uga-w-Auto-%C5%81ukasz</link>
			<pubDate>Fri, 17 Sep 2010 10:33:26 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-Beznadziejna-obs%C5%82uga-w-Auto-%C5%81ukasz</guid>
			<description><![CDATA[Auto Łukasz - instalacje auto-gaz LPG<br />
<br />
ul. Dziesięciny 57<br />
15-806 Białystok<br />
<br />
Bardzo, bardzo slaba obsluga klienta. Tak chamsko juz dawno nie bylem potraktowany w zadnym sklepie, ani zadnym punkcie uslugowym. Masakra. Nie polecam nikomu.<br />
Ponadto kiedys mialem problem z instalacja gazowa i nie byli w stanie mi naprawic. Pan majster tylko wzruszyl ramionamii powiedzial, ze "nie wie" <img src="http://partacze.net/images/smilies/wink.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Wink" title="Wink" /> co jest zepsute i dal znac zebym szedl do diabla. =&#93; Zaznaczam, ze na scianie maja Holowczyca w uscisku na zdjeciu. xD Skonczylo sie tak, ze wymienilem swiece (sic!!!) i samo sie naprawilo.<br />
Naprawde szkoda czasu i nerwow.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Auto Łukasz - instalacje auto-gaz LPG<br />
<br />
ul. Dziesięciny 57<br />
15-806 Białystok<br />
<br />
Bardzo, bardzo slaba obsluga klienta. Tak chamsko juz dawno nie bylem potraktowany w zadnym sklepie, ani zadnym punkcie uslugowym. Masakra. Nie polecam nikomu.<br />
Ponadto kiedys mialem problem z instalacja gazowa i nie byli w stanie mi naprawic. Pan majster tylko wzruszyl ramionamii powiedzial, ze "nie wie" <img src="http://partacze.net/images/smilies/wink.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Wink" title="Wink" /> co jest zepsute i dal znac zebym szedl do diabla. =] Zaznaczam, ze na scianie maja Holowczyca w uscisku na zdjeciu. xD Skonczylo sie tak, ze wymienilem swiece (sic!!!) i samo sie naprawilo.<br />
Naprawde szkoda czasu i nerwow.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Firma OLREM rzeszów piłsudskiego 17 to partacze !!!]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-Firma-OLREM-rzesz%C3%B3w-pi%C5%82sudskiego-17-to-partacze</link>
			<pubDate>Wed, 08 Sep 2010 14:57:16 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-Firma-OLREM-rzesz%C3%B3w-pi%C5%82sudskiego-17-to-partacze</guid>
			<description><![CDATA[witam, chciałbym ostrzec wszystkich którzy planują wykonanie dachu lub inne prace budowlane. <br />
Miałem pecha bo trafiłem na Firmę Usługowo Handlową "OLREM" zarejestrowaną 35-074 Rzeszów ul Piłsudskiego 17, właściciel Kazimierz K.. Gość mieszka w Tyczynie pod Rzeszowem <br />
Wykonanie dachu rozpoczął 09-10-2009, w/g umowy miał go wykonać do 20-11-2009. <br />
"Fachowcy" a jak się później okazało podwykonawcy byli 3 dni, po czym ukradli projekt budowy który odzyskałem przez policję po 2 miesiącach. W międzyczasie p. Kazimierz K. przywiózł następnych fachowców od dachu- murarzy!, walczyli z więźbą przez 3 tygodnie, (pieniądze Kazimierz K. miał dostać po wykonaniy więźby-30% ustalonej sumy) niestety jej nie skończyli. p Kazimierz K. bardzo nalegał na zapłatę, większą niż ustaloną 30%, ponieważ musi płacić ludziom itd. niestety zapłaciłem. Na drugi dzień pseudofirma zniknęła, i do tej pory nikogo nie ma, moje pieniądz też. Mamy 10 marca, wykonana część więźby jest totalnie spartaczona, przez zimę został wypłukany impregnat, drewnochron. Cześć dachu nadaje się do rozbiórki, sporo drzewa trzeba dokupić, bo jest żle pocięte. jestem po rozmowach z prawnikami i umówiony z biegłym rzeczoznawcą. Dlatego ostrzegam wszystkich jeżeli zobaczą firmę OLREM z rzeszowa z Kazimierzem K. uciekajcie! Jak się okazało gość nie zatrudnia ludzi, bazuje tylko na tym że bierze robotę i szuka podwykonawców, zarabia na różnicy. W sumie można i tak, ale trzeba mieć o tym pojęcie. Mimo wielu telefonów, i pism zero reakcji... Ale jak to mówią "pluj świni w oczy a ta myśli że deszcz pada"]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[witam, chciałbym ostrzec wszystkich którzy planują wykonanie dachu lub inne prace budowlane. <br />
Miałem pecha bo trafiłem na Firmę Usługowo Handlową "OLREM" zarejestrowaną 35-074 Rzeszów ul Piłsudskiego 17, właściciel Kazimierz K.. Gość mieszka w Tyczynie pod Rzeszowem <br />
Wykonanie dachu rozpoczął 09-10-2009, w/g umowy miał go wykonać do 20-11-2009. <br />
"Fachowcy" a jak się później okazało podwykonawcy byli 3 dni, po czym ukradli projekt budowy który odzyskałem przez policję po 2 miesiącach. W międzyczasie p. Kazimierz K. przywiózł następnych fachowców od dachu- murarzy!, walczyli z więźbą przez 3 tygodnie, (pieniądze Kazimierz K. miał dostać po wykonaniy więźby-30% ustalonej sumy) niestety jej nie skończyli. p Kazimierz K. bardzo nalegał na zapłatę, większą niż ustaloną 30%, ponieważ musi płacić ludziom itd. niestety zapłaciłem. Na drugi dzień pseudofirma zniknęła, i do tej pory nikogo nie ma, moje pieniądz też. Mamy 10 marca, wykonana część więźby jest totalnie spartaczona, przez zimę został wypłukany impregnat, drewnochron. Cześć dachu nadaje się do rozbiórki, sporo drzewa trzeba dokupić, bo jest żle pocięte. jestem po rozmowach z prawnikami i umówiony z biegłym rzeczoznawcą. Dlatego ostrzegam wszystkich jeżeli zobaczą firmę OLREM z rzeszowa z Kazimierzem K. uciekajcie! Jak się okazało gość nie zatrudnia ludzi, bazuje tylko na tym że bierze robotę i szuka podwykonawców, zarabia na różnicy. W sumie można i tak, ale trzeba mieć o tym pojęcie. Mimo wielu telefonów, i pism zero reakcji... Ale jak to mówią "pluj świni w oczy a ta myśli że deszcz pada"]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Star-bud Ostróda]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-Star-bud-Ostr%C3%B3da</link>
			<pubDate>Sun, 05 Sep 2010 13:54:54 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-Star-bud-Ostr%C3%B3da</guid>
			<description><![CDATA[<span style="color: #800000;"><span style="font-size: large;"><span style="font-weight: bold;">UWAGA NA <br />
STAR-BUD z Ostródy<br />
14-100 Ostróda<br />
Ul. Czarnieckiego 32<br />
tel. fax 089 646 04 64<br />
kom. 502 134 776<br />
e-mail: starbud@onet.eu<br />
<a href="http://starbud.xn.pl/" target="_blank">http://starbud.xn.pl/</a></span></span></span><br />
<br />
<br />
Banda partaczy, źle zmierzyli okna. Przyjechali ze zbyt dużymi oknami, zrobiłem błąd, że pozwoliłem im je wstawić od wewnątrz, zamiast pośrodku, z tego powodu szyby zimą zamarzają i cała ściana przemarza. Kilka tygodni po wstawieniu pękła szyba. <br />
Wcześniej chcieli wstawiać okna ze słupkiem drewnianym w świetle szyby (bo przywieźli źle dobrane okno). Później pytali czy mogą ciąć w tym słupie (konstrukcyjnym) aby drzwi balkonowe się zmieściły. Gdybym na to pozwolił spowodowaliby katastrofę budowlaną.<br />
Brudna i niechlujna robota, całe mieszkanie zasyfione pyłem po wstawianiu okien.<br />
Niesłowni, niepunktualni.<br />
NIE POLECAM, uważajcie ludzie i przekażcie dalej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="color: #800000;"><span style="font-size: large;"><span style="font-weight: bold;">UWAGA NA <br />
STAR-BUD z Ostródy<br />
14-100 Ostróda<br />
Ul. Czarnieckiego 32<br />
tel. fax 089 646 04 64<br />
kom. 502 134 776<br />
e-mail: starbud@onet.eu<br />
<a href="http://starbud.xn.pl/" target="_blank">http://starbud.xn.pl/</a></span></span></span><br />
<br />
<br />
Banda partaczy, źle zmierzyli okna. Przyjechali ze zbyt dużymi oknami, zrobiłem błąd, że pozwoliłem im je wstawić od wewnątrz, zamiast pośrodku, z tego powodu szyby zimą zamarzają i cała ściana przemarza. Kilka tygodni po wstawieniu pękła szyba. <br />
Wcześniej chcieli wstawiać okna ze słupkiem drewnianym w świetle szyby (bo przywieźli źle dobrane okno). Później pytali czy mogą ciąć w tym słupie (konstrukcyjnym) aby drzwi balkonowe się zmieściły. Gdybym na to pozwolił spowodowaliby katastrofę budowlaną.<br />
Brudna i niechlujna robota, całe mieszkanie zasyfione pyłem po wstawianiu okien.<br />
Niesłowni, niepunktualni.<br />
NIE POLECAM, uważajcie ludzie i przekażcie dalej.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[G.K.L. Bytom - nie płaci pracownikom]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-G-K-L-Bytom-nie-p%C5%82aci-pracownikom</link>
			<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 12:52:27 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-G-K-L-Bytom-nie-p%C5%82aci-pracownikom</guid>
			<description><![CDATA[G.K.L Firma remontowo-budowalna Katarzyna Kluczewska Bytom ul.Wrocławska 54d nie płaci pracownikom,stosuje groźby i szantaże zatrudnia na czarno.Pracownicy muszą robić rzeczy do których nie mają uprawnień typu prace na wyskości instalacje elektryczne itd.Warunki sanitarne a raczej ich brak.Pracownicy sikaja gdzie sie tylko da bo nie ma nawet Toi Toia .OMIJAC i PROSIMY INWESTOROW O NIE ZLECANIE TEJ FIRMIE ROBÓT!!!!!!!!!<br />
Obecnie w sadzie pracy zostało złożone 13 pozwów przexciwko tej firmie o nie wypłacanie wynagrodzeń a także co najmniej 3 sprawy w prokuraturze o próbe wyłudzenia oraz jedna o pobicie, dlatego radzimy omijać tą fieme z daleka a osoby pokrzywdzone prosimy o kontakt na e mail;oszukaniprzezgkl@interia.pl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[G.K.L Firma remontowo-budowalna Katarzyna Kluczewska Bytom ul.Wrocławska 54d nie płaci pracownikom,stosuje groźby i szantaże zatrudnia na czarno.Pracownicy muszą robić rzeczy do których nie mają uprawnień typu prace na wyskości instalacje elektryczne itd.Warunki sanitarne a raczej ich brak.Pracownicy sikaja gdzie sie tylko da bo nie ma nawet Toi Toia .OMIJAC i PROSIMY INWESTOROW O NIE ZLECANIE TEJ FIRMIE ROBÓT!!!!!!!!!<br />
Obecnie w sadzie pracy zostało złożone 13 pozwów przexciwko tej firmie o nie wypłacanie wynagrodzeń a także co najmniej 3 sprawy w prokuraturze o próbe wyłudzenia oraz jedna o pobicie, dlatego radzimy omijać tą fieme z daleka a osoby pokrzywdzone prosimy o kontakt na e mail;oszukaniprzezgkl@interia.pl]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zespół Fighter - szczerze odradzamy]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-Zesp%C3%B3%C5%82-Fighter-szczerze-odradzamy</link>
			<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 12:10:26 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-Zesp%C3%B3%C5%82-Fighter-szczerze-odradzamy</guid>
			<description><![CDATA[Jesteśmy już po weselu. Było mnóstwo przygotowań i wszystko mieliśmy <br />
zapięte na ostatni guzik. Nic nie mogło zepsuć naszego wspaniałego <br />
nastroju... aż do czasu pojawienia się zespołu FIGHTER z <br />
BIAŁEGOSTKU. Nie dość, że się upili swoim, przywiezionym w bagażniku <br />
samochodu alkoholem (a przed rozmową weselną zarzekali się, że na <br />
weselach nie piją), to nie poprowadzili wesela tak, jak się <br />
umawialiśmy. Zapomnieli co razem przygotowaliśmy(zapomnieli o <br />
oczepinach, o biesiadzie, zapowiedzieli tort jak nas nie było na <br />
sali, zepsuli podziekowania dla rodziców chrzestnych, itd.), a na <br />
nasze sugestie reagowali obojętnością i drwiną. Nie byli dla gości - <br />
bełkotali i mówili od rzeczy. Jak chcecie, aby wasze wesele udało <br />
się nie zapraszajcie FIGHTER z BIAŁEGOSTOKU. Zniszą tylko dla Was <br />
ten najpiekniejszy dzień w życiu. Tak jak to zrobili dla nas!!!!!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jesteśmy już po weselu. Było mnóstwo przygotowań i wszystko mieliśmy <br />
zapięte na ostatni guzik. Nic nie mogło zepsuć naszego wspaniałego <br />
nastroju... aż do czasu pojawienia się zespołu FIGHTER z <br />
BIAŁEGOSTKU. Nie dość, że się upili swoim, przywiezionym w bagażniku <br />
samochodu alkoholem (a przed rozmową weselną zarzekali się, że na <br />
weselach nie piją), to nie poprowadzili wesela tak, jak się <br />
umawialiśmy. Zapomnieli co razem przygotowaliśmy(zapomnieli o <br />
oczepinach, o biesiadzie, zapowiedzieli tort jak nas nie było na <br />
sali, zepsuli podziekowania dla rodziców chrzestnych, itd.), a na <br />
nasze sugestie reagowali obojętnością i drwiną. Nie byli dla gości - <br />
bełkotali i mówili od rzeczy. Jak chcecie, aby wasze wesele udało <br />
się nie zapraszajcie FIGHTER z BIAŁEGOSTOKU. Zniszą tylko dla Was <br />
ten najpiekniejszy dzień w życiu. Tak jak to zrobili dla nas!!!!!]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wszystko, tylko nie partacze z UFO-net!]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-Wszystko-tylko-nie-partacze-z-UFO-net</link>
			<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 11:43:45 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-Wszystko-tylko-nie-partacze-z-UFO-net</guid>
			<description><![CDATA[Uważajcie na UFO-net. <br />
Ta firma jest równie idiotyczna jak jej nazwa. <br />
Działają m.in. na Kurdwanowie, a właściwie to udają, że działają. <br />
Ciągłe przerwy sygnału trwające po kilkanaście-kilkadziesiąt godzin, chamska i niekompetentna obsługa. <br />
Kompletne dno!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Uważajcie na UFO-net. <br />
Ta firma jest równie idiotyczna jak jej nazwa. <br />
Działają m.in. na Kurdwanowie, a właściwie to udają, że działają. <br />
Ciągłe przerwy sygnału trwające po kilkanaście-kilkadziesiąt godzin, chamska i niekompetentna obsługa. <br />
Kompletne dno!]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[STRZEŻ SIĘ PARTACZA]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-STRZE%C5%BB-SI%C4%98-PARTACZA</link>
			<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 11:33:59 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-STRZE%C5%BB-SI%C4%98-PARTACZA</guid>
			<description><![CDATA[Wszyscy fachowcy wyjechali do Anglii. Ci, co zostali mają grafik tak napięty, że trzeba czekać nawet pół roku. Pozostają nam partacze. Jak się przed nimi bronić?  "Strzeż się goryla" - śpiewał kiedyś Zespół Reprezentacyjny (Jarosław Gugała, Filip Łobodziński i koledzy). Czy dzisiaj zaśpiewaliby "Strzeż się fachowca"? Być może. Bo to, co wyprawiają niektórzy z nich, ośmieleni koniunkturą na łatwy i szybki zarobek, przechodzi ludzkie pojęcie. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Wszyscy za granicą...</span><br />
- Rok temu zabrałem się za remont kuchni, łazienki i balkonu. Miesiąc szukałem wykonawcy, bo ten, który umówił się ze mną w styczniu w maju wyjechał do Dublina. Jak już znalazłem gościa z ogłoszenia, tak mi spaprał kuchnię, że nie wiem teraz, w co ręce włożyć. Od tygodnia nie odpowiada na e-maile, bo wyjechał do Anglii oczywiście. Pomóżcie, bo zupełnie nie znam się na pracach remontowych! - pisze zrozpaczony internauta o nicku "Zielony". Opis zniszczeń, jakie dokonał "fachowiec": tynk mozaikowy położony bez podkładu, zaczął odpadać po czterech miesiącach. - Poza tym położył go nierówno. W niektórych miejscach dał grubo, w innych prześwituje "stary" kolor ściany. Przez to zabrakło mu materiału i teraz jedna czwarta ściany świeci bolesną pustką - pisze "Zielony". <br />
<br />
Płytki kładzione na ścianę wytrzymały dłużej: zaczęły odpadać dopiero po roku. - A sufit, pomalowany farbą nie nadającą się do sufitów, wygląda jakby miał za chwilę wybuchnąć - wszędzie porobiły się pęcherzyki. Dramatyczny post kończy się wezwaniem: - Wskażcie mi jakiegoś solidnego majstra, który za nieduże pieniądze poprawi wszystkie usterki. Cena nie gra roli. Pomocy!!! <br />
<br />
Skąd ten dramatyczny ton? Tłumaczyć nie trzeba. Nie dość, że w budowlance mamy boom (dziesięć razy więcej pracy dla każdego, kto w tym siedzi - począwszy od murarza, poprzez tynkarza, malarza, itp.), to jeszcze ci, którzy stanowili prawdziwą ekstraklasę w tym fachu wyjechali za granicę, żeby zarabiać trzy, cztery razy tyle. A więc: ekstraklasa wyjechała, pierwsza i druga liga - zajęci. Nie macie wrażenia, że została nam trzecia, czwarta i następne ligi? <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">...a reszta zarabia kokosy</span><br />
- Nie wiem, ile zarabia się za granicą - mówi Maciej Kruszyński, 33-letni policjant z niewielkiego miasteczka w kujawsko - pomorskiem. - Wiem tylko, że mój kumpel z liceum, który w życiu nie brał się za taką robotę, dwa lata temu przekwalifikował się z ochroniarza na posadzkarza. Tydzień temu widziałem go w nowym mondeo. Autko kosztuje od 76 tysięcy wzwyż. A on nie miał zwykłej, podstawowej wersji. <br />
<br />
Ile zarabia się w tym fachu? Różnie, ale na pewno sporo. Wszystko jednak zależy od tego, czym konkretnie zajmuje się fachura (płytkarz czy murarz, posadzkarz, parkieciarz czy dekarz), w której części kraju pracuje, jaki ma staż, czy pracuje sam, czy z firmą itp. Dobry fachowiec w średniej wielkości mieście może miesięcznie zarobić nawet 10-15 tys. zł. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Partacze na celowniku</span><br />
Na stronie forum.murator.pl powstaje na bieżąco czarna lista niesolidnych wykonawców. To, co można na niej przeczytać sprawia, że włos jeży się na głowie. <br />
<br />
Pisze "bgluszkowski" o firmie z Warszawy: w lutym umówiłem się z panem Marcinem (...) z firmy (...) na remont mieszkania (48 m2) - gładź w jednym pokoju, malowanie całości, wkucie kabli telewizyjnych i komputerowych w ściany, wymiana terakoty w kuchni. Ustaliliśmy termin rozpoczęcia remontu na koniec czerwca, ustaliliśmy ceny (zgodziłem się na zaproponowane) i zakres prac. W czerwcu termin rozpoczęcia remontu przesunęliśmy na 9 lipca. W międzyczasie ustaliłem z tym panem sposób przygotowania mieszkania do remontu. Spakowałem rzeczy, syna wysłałem na kolonię, wynająłem nieopodal inne mieszkanie na czas remontu, żeby nie mieszkać na miejscu. 9 lipca rano przyjechała ekipa (kierownik i dwóch pracowników). Opowiedziałem w szczegółach, co jest do zrobienia, oni zaproponowali pewne modyfikacje zakresu prac, ja się zgodziłem, przekazałem klucze do mieszkania, było miło. Ustaliliśmy, że pieniądze na materiały przyniosę im wieczorem, a za remont zapłacę po jego zakończeniu. Ekipa zeszła po narzędzia. Po kwadransie oczekiwania na ich powrót zszedłem do nich, i usłyszałem: "nie będziemy robić", bo: ceny są z lutego, trzeba nosić kartony z jednego pokoju do drugiego, nie przygotowałem im materiałów na miejscu, mają inną robotę. I pojechali. Wyjątek? Chyba raczej nie. <br />
<br />
Firma (...) to makabra, przez miesiąc nie mogłem doprosić się zwrotu pieniędzy za towar, który został zabrany po zakończeniu prac, facet ma niezły bajzel w tej firmie, ginie w papierach, zwalnia po kolei ludzi, więc nie ma z kim gadać, ale za to "bajki" potrafi opowiadać... Zapomniałem dodać że nie dotrzymuje żadnych terminów i obietnic poza jedną - mianowicie przedpłatą" - pisze "mariof". <br />
<br />
Ktoś o nicku "ryby" donosi z kolei: Ludzie! Nie decydujcie się na tartak w Rogalinku! Więźbę przywozili mi przez tydzień, po kilka krokwi dziennie. Mimo, że wpłaciłem dwie trzecie kwoty z ponad dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Odradzam! <br />
<br />
"Gerion" naciął się jeszcze ostrzej: Firma T., Pobiedziska. Sprawa skierowana do sądu i prokuratury. Generalnie - bierze zaliczki, nie kończy robót, nie odbiera telefonów, kombinuje ile może, wymiguje się chorym dzieckiem, zepsutym samochodem, końcem świata..." <br />
<br />
"Anij30" na temat innego fachowca z Wielkopolski: Większość dachu zrobił, po tym jak w końcu pogonił ekipę swojego kolegi, która się strasznie ślimaczyła, ale po ociepleniu budynku nie mogliśmy się doprosić o obróbki i osadzenie okien dachowych - aż do dziś! <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Model działania partacza</span><br />
Partacze korzystają więc z tego, że rynek trochę się poluźnił i włażą drzwiami i oknami, robiąc więcej szkód niż pożytku. Oczywiście to uogólnienie. Nie każdy fachowiec, który ma akurat wolny termin i może położyć ci płytki w łazience, musi być zaraz partaczem, który nie ma roboty bo niszczy wszystko, co mu w ręce wpadnie. Są i rzetelni. Tylko jak ich odróżnić? To proste. <br />
<br />
Partacz ma zazwyczaj kilka cech, na które bystry zamawiający może od razu zwrócić uwagę. I pogonić naciągacza gdzie pieprz rośnie. Najlepiej brać znajomych lub kierować się poleceniem innych. Jeśli jednak nie masz wyjścia - sprawdź najpierw, czy fachowiec nie ma zbyt wiele wolnego czasu w kalendarzu. Jak ma - zrezygnuj z niego. Prawdopodobne nikt go nie chce, bo partoli robotę na całego. Podkreślamy: prawdopodobnie. <br />
<br />
Czasem nie można jednak zajrzeć mu w kalendarz. Więc co robić? Zwróć uwagę, czy fachowiec nie żąda zbyt wielkiej zaliczki z góry. Jeżeli chce więcej niż 30 procent - bądź czujny. Może mieć niecne plany: zainkasowanie pieniędzy i ucieczka. - Miałam taki przypadek. Młody chłopak, który malował mi przedpokój od środy, w czwartek zaczął narzekać, że w sobotę idzie na wesele i nie ma za co kupić garnituru. A już przecież prawie wszystko pomalowane (czyli połowa), w dodatku jutro dziewczyna umówiła się z nim na zakupy. I czy bym nie mogła zapłacić mu już dziś. Zapłaciłam, chociaż mój facet odradzał. W piątek malarz nie przyszedł do pracy. Kończyliśmy sufit sami - opowiada Zosia Kawczyńska, młoda prawniczka z Poznania. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Zabierz mu książki</span><br />
Niech nie zmyli Cię nowiutki sprzęt, którym posługuje się fachowiec. Może go jeszcze wcale nie używał? I nie zatrudniaj nikogo, kto pyta Cię o radę, jak kłaść panele na podłogę, albo zagląda do książki, żeby się tego dowiedzieć. Proś o referencje. Nie wystarczą takie, że "mój szwagier był zadowolony, jak mu wymalowałem szopę". Malowanie salonu w 150-letniej kamienicy u obcej osoby to jednak nie to samo, co pacykowanie szopki dla kóz. W dodatku szopki, która jest własnością szwagra. <br />
<br />
Jeśli podejrzewasz, że w toku prac remontowych znika Ci za dużo cementu, wylewki, brakuje płytek, plastikowych rur chowanych w ścianę (uwaga, trudno policzalne!) - wzmóż czujność. Może być tak, że fachowiec chce Twoim kosztem zaoszczędzić na własnym remoncie, albo na remoncie znajomego. Albo po prostu kradnie jak za komuny na budowie. - Podczas remontu łazienki hydraulik pokrzykiwał tylko "szefie, więcej rurek!". No to dowoziłem mu te rurki, biorąc na fakturę z przedłużonym terminem płatności. Pod koniec miesiąca wyszło mi, że z tych plastikowych rurek mógłby ułożyć sobie w ogrodzie spory labirynt. A przecież chodziło tylko o połączenie głównego zaworu z wanną. Raptem jakieś 4-5 metrów! Zapłaciłem za 12 metrów - mówi Wiktor z Wrocławia. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Jak się bronić?</span><br />
Czy nie można się bronić przed takimi niespodziankami? Można. Na wszystko dobra jest dokładna umowa, którą przygotowujemy uprzednio i dajemy do podpisania wykonawcy. W niej zawieramy wszystko, co chcemy, aby było zrobione. A więc: cenę, termin rozpoczęcia i zakończenia pracy, jakość. Po wszystkim odbieramy robotę. Jeśli coś się nie zgadza - potrącamy. Jeśli jest w porządku - płacimy. Jeśli nie ma z kim już rozmawiać, bo nasz fachowiec zwiał, kierujemy sprawę do sądu(...). <br />
<br />
<span style="color: #A9A9A9;"><span style="font-size: xx-small;">Źródło: <a href="http://www.gazeta.pl" target="_blank">http://www.gazeta.pl</a></span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wszyscy fachowcy wyjechali do Anglii. Ci, co zostali mają grafik tak napięty, że trzeba czekać nawet pół roku. Pozostają nam partacze. Jak się przed nimi bronić?  "Strzeż się goryla" - śpiewał kiedyś Zespół Reprezentacyjny (Jarosław Gugała, Filip Łobodziński i koledzy). Czy dzisiaj zaśpiewaliby "Strzeż się fachowca"? Być może. Bo to, co wyprawiają niektórzy z nich, ośmieleni koniunkturą na łatwy i szybki zarobek, przechodzi ludzkie pojęcie. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Wszyscy za granicą...</span><br />
- Rok temu zabrałem się za remont kuchni, łazienki i balkonu. Miesiąc szukałem wykonawcy, bo ten, który umówił się ze mną w styczniu w maju wyjechał do Dublina. Jak już znalazłem gościa z ogłoszenia, tak mi spaprał kuchnię, że nie wiem teraz, w co ręce włożyć. Od tygodnia nie odpowiada na e-maile, bo wyjechał do Anglii oczywiście. Pomóżcie, bo zupełnie nie znam się na pracach remontowych! - pisze zrozpaczony internauta o nicku "Zielony". Opis zniszczeń, jakie dokonał "fachowiec": tynk mozaikowy położony bez podkładu, zaczął odpadać po czterech miesiącach. - Poza tym położył go nierówno. W niektórych miejscach dał grubo, w innych prześwituje "stary" kolor ściany. Przez to zabrakło mu materiału i teraz jedna czwarta ściany świeci bolesną pustką - pisze "Zielony". <br />
<br />
Płytki kładzione na ścianę wytrzymały dłużej: zaczęły odpadać dopiero po roku. - A sufit, pomalowany farbą nie nadającą się do sufitów, wygląda jakby miał za chwilę wybuchnąć - wszędzie porobiły się pęcherzyki. Dramatyczny post kończy się wezwaniem: - Wskażcie mi jakiegoś solidnego majstra, który za nieduże pieniądze poprawi wszystkie usterki. Cena nie gra roli. Pomocy!!! <br />
<br />
Skąd ten dramatyczny ton? Tłumaczyć nie trzeba. Nie dość, że w budowlance mamy boom (dziesięć razy więcej pracy dla każdego, kto w tym siedzi - począwszy od murarza, poprzez tynkarza, malarza, itp.), to jeszcze ci, którzy stanowili prawdziwą ekstraklasę w tym fachu wyjechali za granicę, żeby zarabiać trzy, cztery razy tyle. A więc: ekstraklasa wyjechała, pierwsza i druga liga - zajęci. Nie macie wrażenia, że została nam trzecia, czwarta i następne ligi? <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">...a reszta zarabia kokosy</span><br />
- Nie wiem, ile zarabia się za granicą - mówi Maciej Kruszyński, 33-letni policjant z niewielkiego miasteczka w kujawsko - pomorskiem. - Wiem tylko, że mój kumpel z liceum, który w życiu nie brał się za taką robotę, dwa lata temu przekwalifikował się z ochroniarza na posadzkarza. Tydzień temu widziałem go w nowym mondeo. Autko kosztuje od 76 tysięcy wzwyż. A on nie miał zwykłej, podstawowej wersji. <br />
<br />
Ile zarabia się w tym fachu? Różnie, ale na pewno sporo. Wszystko jednak zależy od tego, czym konkretnie zajmuje się fachura (płytkarz czy murarz, posadzkarz, parkieciarz czy dekarz), w której części kraju pracuje, jaki ma staż, czy pracuje sam, czy z firmą itp. Dobry fachowiec w średniej wielkości mieście może miesięcznie zarobić nawet 10-15 tys. zł. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Partacze na celowniku</span><br />
Na stronie forum.murator.pl powstaje na bieżąco czarna lista niesolidnych wykonawców. To, co można na niej przeczytać sprawia, że włos jeży się na głowie. <br />
<br />
Pisze "bgluszkowski" o firmie z Warszawy: w lutym umówiłem się z panem Marcinem (...) z firmy (...) na remont mieszkania (48 m2) - gładź w jednym pokoju, malowanie całości, wkucie kabli telewizyjnych i komputerowych w ściany, wymiana terakoty w kuchni. Ustaliliśmy termin rozpoczęcia remontu na koniec czerwca, ustaliliśmy ceny (zgodziłem się na zaproponowane) i zakres prac. W czerwcu termin rozpoczęcia remontu przesunęliśmy na 9 lipca. W międzyczasie ustaliłem z tym panem sposób przygotowania mieszkania do remontu. Spakowałem rzeczy, syna wysłałem na kolonię, wynająłem nieopodal inne mieszkanie na czas remontu, żeby nie mieszkać na miejscu. 9 lipca rano przyjechała ekipa (kierownik i dwóch pracowników). Opowiedziałem w szczegółach, co jest do zrobienia, oni zaproponowali pewne modyfikacje zakresu prac, ja się zgodziłem, przekazałem klucze do mieszkania, było miło. Ustaliliśmy, że pieniądze na materiały przyniosę im wieczorem, a za remont zapłacę po jego zakończeniu. Ekipa zeszła po narzędzia. Po kwadransie oczekiwania na ich powrót zszedłem do nich, i usłyszałem: "nie będziemy robić", bo: ceny są z lutego, trzeba nosić kartony z jednego pokoju do drugiego, nie przygotowałem im materiałów na miejscu, mają inną robotę. I pojechali. Wyjątek? Chyba raczej nie. <br />
<br />
Firma (...) to makabra, przez miesiąc nie mogłem doprosić się zwrotu pieniędzy za towar, który został zabrany po zakończeniu prac, facet ma niezły bajzel w tej firmie, ginie w papierach, zwalnia po kolei ludzi, więc nie ma z kim gadać, ale za to "bajki" potrafi opowiadać... Zapomniałem dodać że nie dotrzymuje żadnych terminów i obietnic poza jedną - mianowicie przedpłatą" - pisze "mariof". <br />
<br />
Ktoś o nicku "ryby" donosi z kolei: Ludzie! Nie decydujcie się na tartak w Rogalinku! Więźbę przywozili mi przez tydzień, po kilka krokwi dziennie. Mimo, że wpłaciłem dwie trzecie kwoty z ponad dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Odradzam! <br />
<br />
"Gerion" naciął się jeszcze ostrzej: Firma T., Pobiedziska. Sprawa skierowana do sądu i prokuratury. Generalnie - bierze zaliczki, nie kończy robót, nie odbiera telefonów, kombinuje ile może, wymiguje się chorym dzieckiem, zepsutym samochodem, końcem świata..." <br />
<br />
"Anij30" na temat innego fachowca z Wielkopolski: Większość dachu zrobił, po tym jak w końcu pogonił ekipę swojego kolegi, która się strasznie ślimaczyła, ale po ociepleniu budynku nie mogliśmy się doprosić o obróbki i osadzenie okien dachowych - aż do dziś! <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Model działania partacza</span><br />
Partacze korzystają więc z tego, że rynek trochę się poluźnił i włażą drzwiami i oknami, robiąc więcej szkód niż pożytku. Oczywiście to uogólnienie. Nie każdy fachowiec, który ma akurat wolny termin i może położyć ci płytki w łazience, musi być zaraz partaczem, który nie ma roboty bo niszczy wszystko, co mu w ręce wpadnie. Są i rzetelni. Tylko jak ich odróżnić? To proste. <br />
<br />
Partacz ma zazwyczaj kilka cech, na które bystry zamawiający może od razu zwrócić uwagę. I pogonić naciągacza gdzie pieprz rośnie. Najlepiej brać znajomych lub kierować się poleceniem innych. Jeśli jednak nie masz wyjścia - sprawdź najpierw, czy fachowiec nie ma zbyt wiele wolnego czasu w kalendarzu. Jak ma - zrezygnuj z niego. Prawdopodobne nikt go nie chce, bo partoli robotę na całego. Podkreślamy: prawdopodobnie. <br />
<br />
Czasem nie można jednak zajrzeć mu w kalendarz. Więc co robić? Zwróć uwagę, czy fachowiec nie żąda zbyt wielkiej zaliczki z góry. Jeżeli chce więcej niż 30 procent - bądź czujny. Może mieć niecne plany: zainkasowanie pieniędzy i ucieczka. - Miałam taki przypadek. Młody chłopak, który malował mi przedpokój od środy, w czwartek zaczął narzekać, że w sobotę idzie na wesele i nie ma za co kupić garnituru. A już przecież prawie wszystko pomalowane (czyli połowa), w dodatku jutro dziewczyna umówiła się z nim na zakupy. I czy bym nie mogła zapłacić mu już dziś. Zapłaciłam, chociaż mój facet odradzał. W piątek malarz nie przyszedł do pracy. Kończyliśmy sufit sami - opowiada Zosia Kawczyńska, młoda prawniczka z Poznania. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Zabierz mu książki</span><br />
Niech nie zmyli Cię nowiutki sprzęt, którym posługuje się fachowiec. Może go jeszcze wcale nie używał? I nie zatrudniaj nikogo, kto pyta Cię o radę, jak kłaść panele na podłogę, albo zagląda do książki, żeby się tego dowiedzieć. Proś o referencje. Nie wystarczą takie, że "mój szwagier był zadowolony, jak mu wymalowałem szopę". Malowanie salonu w 150-letniej kamienicy u obcej osoby to jednak nie to samo, co pacykowanie szopki dla kóz. W dodatku szopki, która jest własnością szwagra. <br />
<br />
Jeśli podejrzewasz, że w toku prac remontowych znika Ci za dużo cementu, wylewki, brakuje płytek, plastikowych rur chowanych w ścianę (uwaga, trudno policzalne!) - wzmóż czujność. Może być tak, że fachowiec chce Twoim kosztem zaoszczędzić na własnym remoncie, albo na remoncie znajomego. Albo po prostu kradnie jak za komuny na budowie. - Podczas remontu łazienki hydraulik pokrzykiwał tylko "szefie, więcej rurek!". No to dowoziłem mu te rurki, biorąc na fakturę z przedłużonym terminem płatności. Pod koniec miesiąca wyszło mi, że z tych plastikowych rurek mógłby ułożyć sobie w ogrodzie spory labirynt. A przecież chodziło tylko o połączenie głównego zaworu z wanną. Raptem jakieś 4-5 metrów! Zapłaciłem za 12 metrów - mówi Wiktor z Wrocławia. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Jak się bronić?</span><br />
Czy nie można się bronić przed takimi niespodziankami? Można. Na wszystko dobra jest dokładna umowa, którą przygotowujemy uprzednio i dajemy do podpisania wykonawcy. W niej zawieramy wszystko, co chcemy, aby było zrobione. A więc: cenę, termin rozpoczęcia i zakończenia pracy, jakość. Po wszystkim odbieramy robotę. Jeśli coś się nie zgadza - potrącamy. Jeśli jest w porządku - płacimy. Jeśli nie ma z kim już rozmawiać, bo nasz fachowiec zwiał, kierujemy sprawę do sądu(...). <br />
<br />
<span style="color: #A9A9A9;"><span style="font-size: xx-small;">Źródło: <a href="http://www.gazeta.pl" target="_blank">http://www.gazeta.pl</a></span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[DaGrasso Gliwice]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-DaGrasso-Gliwice</link>
			<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 00:00:42 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-DaGrasso-Gliwice</guid>
			<description><![CDATA[kilka malych uwag odnosnie przywiezionej mi pizzy mafioso - nie dosc ze byla bardzo mocno chlodna to jeszcze na pizzy bylo jakby mniej skladnikow. czyzby oszczedzaja? mniej dlatego iz pizza miala tak wielki rant (chyba z 5cm dookola) ze samo pole na skladniki bylo znacznie mniejszym kolem niz dotychczas. dalem sie nabrac na dagrasso 3 raz z rzedu. kiedys byla dobra ale tera odwalaja maniane. chodzi o lokal w gliwicach przy ul. krupniczej. nie zamowie juz nic od nich. szukam innej dobrej pizzy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[kilka malych uwag odnosnie przywiezionej mi pizzy mafioso - nie dosc ze byla bardzo mocno chlodna to jeszcze na pizzy bylo jakby mniej skladnikow. czyzby oszczedzaja? mniej dlatego iz pizza miala tak wielki rant (chyba z 5cm dookola) ze samo pole na skladniki bylo znacznie mniejszym kolem niz dotychczas. dalem sie nabrac na dagrasso 3 raz z rzedu. kiedys byla dobra ale tera odwalaja maniane. chodzi o lokal w gliwicach przy ul. krupniczej. nie zamowie juz nic od nich. szukam innej dobrej pizzy.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[UWAGA Blacharz Sanojca Oleśnica]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-UWAGA-Blacharz-Sanojca-Ole%C5%9Bnica</link>
			<pubDate>Mon, 23 Aug 2010 05:51:54 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-UWAGA-Blacharz-Sanojca-Ole%C5%9Bnica</guid>
			<description><![CDATA[Ludzie trzymajcie się od tego człowieka jak najdalej.<br />
Mimo opinii od wielu osób że to człowiek warty uwagi skusiłem sie na jego usługi.<br />
Efekty jego działalność (auto uderzone z przodu):<br />
- do dzisiaj cieknąca chłodnica mimo ze wymieniał na "nową"<br />
- odłączona klimatyzacja (pewnie zapomniał)<br />
- źle spasowane błotniki<br />
- zespawany przedni zderzak który po 6 miesiącach pękł (pewnie skleił poxipolem)<br />
A co najgorsze to nie odpowietrzył silnika po wymianie chłodnicy i niestety żona wracała od niego do domu autko się zagotowało i uszczelki pod głowicą do wymiany]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Ludzie trzymajcie się od tego człowieka jak najdalej.<br />
Mimo opinii od wielu osób że to człowiek warty uwagi skusiłem sie na jego usługi.<br />
Efekty jego działalność (auto uderzone z przodu):<br />
- do dzisiaj cieknąca chłodnica mimo ze wymieniał na "nową"<br />
- odłączona klimatyzacja (pewnie zapomniał)<br />
- źle spasowane błotniki<br />
- zespawany przedni zderzak który po 6 miesiącach pękł (pewnie skleił poxipolem)<br />
A co najgorsze to nie odpowietrzył silnika po wymianie chłodnicy i niestety żona wracała od niego do domu autko się zagotowało i uszczelki pod głowicą do wymiany]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[JOANNA Przedsiebiorstwo Remontowo Budowlane]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-JOANNA-Przedsiebiorstwo-Remontowo-Budowlane</link>
			<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 14:37:49 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-JOANNA-Przedsiebiorstwo-Remontowo-Budowlane</guid>
			<description><![CDATA[Przedsiebiorstwo Remontowo Budowlane JOANNA reprezentowane przez pana B. Kośke charakteryzuje się nierzetelnościa oraz niedotrzymywaniem terminów zleconych prac budowlanych,a głownie tych reklamacyjnych wyniklych z braku umiejetnosci zatrudnionych w ww. Przedsiebiorstwie osob. Ignorancja i cwaniactwo to glówne hasło jakie powinno znależć sie na wizytowce tego Pana . Pozdrawiam<br />
<br />
Police<br />
woj. Zachodniopomorskie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Przedsiebiorstwo Remontowo Budowlane JOANNA reprezentowane przez pana B. Kośke charakteryzuje się nierzetelnościa oraz niedotrzymywaniem terminów zleconych prac budowlanych,a głownie tych reklamacyjnych wyniklych z braku umiejetnosci zatrudnionych w ww. Przedsiebiorstwie osob. Ignorancja i cwaniactwo to glówne hasło jakie powinno znależć sie na wizytowce tego Pana . Pozdrawiam<br />
<br />
Police<br />
woj. Zachodniopomorskie]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Waldemar Motłoch]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-Waldemar-Mot%C5%82och</link>
			<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 14:36:40 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-Waldemar-Mot%C5%82och</guid>
			<description><![CDATA[Jak się okazało osoba bez znajomości podstaw sztuki budowlanej. Jako nadzorujący budowę nie jest w stanie dopilnować zatrudnianych ludzi - pijaków i partaczy. Montuje elementy używane , albo z wyprzedaży. SERDECZNIE ODRADZAM.<br />
<br />
Wrocław<br />
woj. Dolnośląskie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jak się okazało osoba bez znajomości podstaw sztuki budowlanej. Jako nadzorujący budowę nie jest w stanie dopilnować zatrudnianych ludzi - pijaków i partaczy. Montuje elementy używane , albo z wyprzedaży. SERDECZNIE ODRADZAM.<br />
<br />
Wrocław<br />
woj. Dolnośląskie]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[CLUE SC Radosław Janusz Łukasz Marek]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-CLUE-SC-Rados%C5%82aw-Janusz-%C5%81ukasz-Marek</link>
			<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 14:35:29 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-CLUE-SC-Rados%C5%82aw-Janusz-%C5%81ukasz-Marek</guid>
			<description><![CDATA[Firma CLUE jest niewiarygodna wykonywali u mnie instalacje elektryczne i spieprzyli robotę, odwalili taką fuszerę i zabrali kasę do dziś nic nie działa. Alarm do dziś szwankuje. Z tego co wiem także niewypłacalni pracowników. Radze nie kożystać z ich usług..<br />
<br />
Stróza Rybna 3<br />
Kraków<br />
woj. Małopolskie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Firma CLUE jest niewiarygodna wykonywali u mnie instalacje elektryczne i spieprzyli robotę, odwalili taką fuszerę i zabrali kasę do dziś nic nie działa. Alarm do dziś szwankuje. Z tego co wiem także niewypłacalni pracowników. Radze nie kożystać z ich usług..<br />
<br />
Stróza Rybna 3<br />
Kraków<br />
woj. Małopolskie]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[MALPOL]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-MALPOL</link>
			<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 14:34:04 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-MALPOL</guid>
			<description><![CDATA[Firma nierzetelna, rozpoczyna prace, właściciel pobiera zaliczki i znika. Daje ogłoszenia w Dzienniku Zachodnim (np. remonty kompleksowe).<br />
<br />
Kruczkowskiego 1<br />
Sosnowiec<br />
woj. Śląskie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Firma nierzetelna, rozpoczyna prace, właściciel pobiera zaliczki i znika. Daje ogłoszenia w Dzienniku Zachodnim (np. remonty kompleksowe).<br />
<br />
Kruczkowskiego 1<br />
Sosnowiec<br />
woj. Śląskie]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Usługi budowlane Kudyba Piotr]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-Us%C5%82ugi-budowlane-Kudyba-Piotr</link>
			<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 14:32:37 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-Us%C5%82ugi-budowlane-Kudyba-Piotr</guid>
			<description><![CDATA[Nierzetelna firma. Bierze zaliczke i nie stawia sie w pracy. Umowa dla wlasciciela nic nie znaczy. Zona wlasciciela straszy dzwoniacych klinetow ze nie wiedza z kim zadzieraja. Wlasciciel nie odbiera telefonow. Porzuca miejsce pracy bez powodu. Zaczna prace i znika.<br />
<br />
Górnicza 7/1, 43-225 Wola<br />
Wola<br />
woj. Śląskie<br />
<br />
608573018<br />
budowlaniec11@autograf.pl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nierzetelna firma. Bierze zaliczke i nie stawia sie w pracy. Umowa dla wlasciciela nic nie znaczy. Zona wlasciciela straszy dzwoniacych klinetow ze nie wiedza z kim zadzieraja. Wlasciciel nie odbiera telefonow. Porzuca miejsce pracy bez powodu. Zaczna prace i znika.<br />
<br />
Górnicza 7/1, 43-225 Wola<br />
Wola<br />
woj. Śląskie<br />
<br />
608573018<br />
budowlaniec11@autograf.pl]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ver-serwis - firma z branży medycznej]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-Ver-serwis-firma-z-bran%C5%BCy-medycznej</link>
			<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 14:30:31 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-Ver-serwis-firma-z-bran%C5%BCy-medycznej</guid>
			<description><![CDATA[Postępowania komornicze w toku. Firma zalega z płatnościami wobec własnych pracowników, partnerów. Prezes próbuje się chronić przed wierzycielami przez tworzenie nowych spółek tzw. "spółek bękartów"]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Postępowania komornicze w toku. Firma zalega z płatnościami wobec własnych pracowników, partnerów. Prezes próbuje się chronić przed wierzycielami przez tworzenie nowych spółek tzw. "spółek bękartów"]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Oszuści z GL - Daniel Berger]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-Oszu%C5%9Bci-z-GL-Daniel-Berger</link>
			<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 14:27:12 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-Oszu%C5%9Bci-z-GL-Daniel-Berger</guid>
			<description><![CDATA[Pan Daniel podszywa się pod niemiecką firmę handlową Ebbighausen. Oferuje napoje po cenach które nie istnieją na rynku. Nie znam powodu tego postępowania – prawdopodobnie próba wyłudzenia dokumentów firmowych w celu dalszych oszustw.<br />
<br />
Znane maile i telefony:<br />
<br />
German_Trade@gmx.de<br />
susdirekt@gmx.de<br />
+49 1765 258 2703<br />
<br />
<br />
Ostrzegam – może zacząć się podszywać pod inne firmy]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Pan Daniel podszywa się pod niemiecką firmę handlową Ebbighausen. Oferuje napoje po cenach które nie istnieją na rynku. Nie znam powodu tego postępowania – prawdopodobnie próba wyłudzenia dokumentów firmowych w celu dalszych oszustw.<br />
<br />
Znane maile i telefony:<br />
<br />
German_Trade@gmx.de<br />
susdirekt@gmx.de<br />
+49 1765 258 2703<br />
<br />
<br />
Ostrzegam – może zacząć się podszywać pod inne firmy]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[SEDUCE FIRMA z Świętochłowic]]></title>
			<link>http://partacze.net/Thread-SEDUCE-FIRMA-z-%C5%9Awi%C4%99toch%C5%82owic</link>
			<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 14:22:54 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://partacze.net/Thread-SEDUCE-FIRMA-z-%C5%9Awi%C4%99toch%C5%82owic</guid>
			<description><![CDATA[Na zlecenie firmy Seduce Sp.z o .o zorganizowałam oprawę artystyczną eventu SoundDefinition 23 stycznia 2010 roku.<br />
<br />
<br />
Po zorganizowanym evencie ,nienastąpiło rozliczenie.<br />
<br />
Po ok tygodniu od minionego terminu rozliczenia , zostałam zaproszona do siedziby firmy - celem rozliczenia . Na miejscu zastałam kilku pracowników - w tym prezesa i jednego z współwłaścicieli , którzy mieli czelność poinformować mnie że rozliczenia nie mają.<br />
<br />
Tak więc zafundowano mi przejażdżkę w celach - turystycznych.<br />
<br />
Po kilku kolejnych tygodniach - moich maili , telefonów - na które wciąż słyszłam te same powtarzające się odpowiedzi ( " przelew wyszedł ... przelew wyjdzie jutro , przelew wyjdzie po weekendzie , czekamy na rolziczenia itp ,,itd )<br />
<br />
Nastąpiła cisza - czyli przestali odbierać moje telefony i maile.<br />
<br />
W marcu - opisałam sytuację na forum portalu goldenline . Ponieważ kilka osób tworzących tą firmę posiada swoje profile na tym portalu - i reklamuję firmę Seduce.<br />
W tym jeden z nich po moim opisaniu sytuacji - zmienił nagle opis doświadczeń zawodowych a obecnie wogóle skasował profil.<br />
Dwa dni po tym jak opisałam sytuację - odezwał się jeden z współwłaścicieli - w obecności mojego prawnika doszło do spotkania - oraz podpisania uznania długu oraz ugody o rozliczeniu ratalnym .<br />
<br />
I tak firma Seduce dwa miesiące wywiązywała się z zobowiązania i na tym koniec.<br />
Pozostały trzy raty . Obecnie jest trzy tygodnie po terminie , znowu jest brak kontaktu , nie odbieranie telefonów .<br />
<br />
Obecnie sprawę prowadzi kancelaria. Mamy podpisane umowy , dowody w postaci faktur a także podpis - uznania długu .<br />
<br />
<br />
NIE POLECAM NIKOMU TEJ FIRMY !]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Na zlecenie firmy Seduce Sp.z o .o zorganizowałam oprawę artystyczną eventu SoundDefinition 23 stycznia 2010 roku.<br />
<br />
<br />
Po zorganizowanym evencie ,nienastąpiło rozliczenie.<br />
<br />
Po ok tygodniu od minionego terminu rozliczenia , zostałam zaproszona do siedziby firmy - celem rozliczenia . Na miejscu zastałam kilku pracowników - w tym prezesa i jednego z współwłaścicieli , którzy mieli czelność poinformować mnie że rozliczenia nie mają.<br />
<br />
Tak więc zafundowano mi przejażdżkę w celach - turystycznych.<br />
<br />
Po kilku kolejnych tygodniach - moich maili , telefonów - na które wciąż słyszłam te same powtarzające się odpowiedzi ( " przelew wyszedł ... przelew wyjdzie jutro , przelew wyjdzie po weekendzie , czekamy na rolziczenia itp ,,itd )<br />
<br />
Nastąpiła cisza - czyli przestali odbierać moje telefony i maile.<br />
<br />
W marcu - opisałam sytuację na forum portalu goldenline . Ponieważ kilka osób tworzących tą firmę posiada swoje profile na tym portalu - i reklamuję firmę Seduce.<br />
W tym jeden z nich po moim opisaniu sytuacji - zmienił nagle opis doświadczeń zawodowych a obecnie wogóle skasował profil.<br />
Dwa dni po tym jak opisałam sytuację - odezwał się jeden z współwłaścicieli - w obecności mojego prawnika doszło do spotkania - oraz podpisania uznania długu oraz ugody o rozliczeniu ratalnym .<br />
<br />
I tak firma Seduce dwa miesiące wywiązywała się z zobowiązania i na tym koniec.<br />
Pozostały trzy raty . Obecnie jest trzy tygodnie po terminie , znowu jest brak kontaktu , nie odbieranie telefonów .<br />
<br />
Obecnie sprawę prowadzi kancelaria. Mamy podpisane umowy , dowody w postaci faktur a także podpis - uznania długu .<br />
<br />
<br />
NIE POLECAM NIKOMU TEJ FIRMY !]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>
